Porażka małych kroków

Ostatni poniedziałek był złym dniem. Mój poranny prysznic był zauważalnie chłodniejszy od standardowego, ale w sumie to zignorowałem. Różne rzeczy mogły się stać. Akurat przypadkiem całe osiedle brało prysznic? A może ktoś dezynfekował mieszkanie po AirBnB i potrzebował całej ciepłej wody z wszechświata, myjki ciśnieniowej z Orlenu i miotacza ognia? Nie przejmując się pierdołami, zrobiłem… Czytaj dalej Porażka małych kroków