Weekendowe rozkminy: Hong Kong utracony

Przez dłuższy czas nie wiedziałem, po co tam pojechałem. Niby były jakieś służbowe spotkania, budowanie sieci znajomości, takie tam bzdety – ale to było wtórne. Po prostu, gdzieś w środku czułem, że muszę pojechać do Hong Kongu. Tak też zrobiłem. Miejsce jest czarująco zróżnicowane i, jeżeli tylko będziesz mieć taką możliwość, jedź tam. Jest wyspa… Czytaj dalej Weekendowe rozkminy: Hong Kong utracony

Wypijmy za nie-błędy

Jak – mając dobre intencje – pogorszyć pracę lekarzy. I jak to odkręcić.