Dlaczego Wrocław jest lepszy od Gdyni

Uprzedzając na samym starcie – za tydzień opublikuję tekst o odwrotnym tytule. Bo wszędzie jest fajnie, na swój sposób. Nie licząc łódzkich Bałut. Przeprowadziłem się do Trójmiasta dziesięć tygodni temu i absolutnie tego nie żałuję. Jedna z moich najlepszych życiowych decyzji. Tym niemniej, jest parę rzeczy, miejsc, cech, których brak odczuwam. Oto mój kompletnie subiektywny… Czytaj dalej Dlaczego Wrocław jest lepszy od Gdyni

Produktywność w odcieniach szarości

To był zły dzień, chociaż dość zaskakujący. Bawiąc się po pracy, nagle odkryłem prostą sztuczkę, która pozwala bardziej skupić się na tym co ważne. A ludziom, z którymi raczej nie przybiłbym piątki, pozwala skuteczniej tracić czas. Każdemu podług zasług. Mam taki mały projekt na boku, dla odstresowania po ciężkim dniu i stworzenia czegoś fizycznie namacalnego.… Czytaj dalej Produktywność w odcieniach szarości