Poranna kawa z Prezesem

Krótko i na temat – w którymś momencie zeszłego roku, stwierdziłem że trochę za bardzo się rozwadniam. Praca, książka, edukacja, blog, drugi blog, życie osobiste, rozwój firmy… Trochę tego było. Skutek był oczywisty. Milimetr postępu w tysiącu kierunków. Trzeba było odpuścić. Ponad pół roku później, większość tematów opanowałem – więc powracam. Jednak nie pisząc 🙂… Czytaj dalej Poranna kawa z Prezesem

Dlaczego rowerzyści tyją

Wczorajszy poranek nie zwiastował dobrego dnia. Poranek był zdecydowanie zimniejszy niż się wydawał (taka cecha Trójmiasta), więc mój krótki rękawek wydawał się być lekko ekstrawagancki. Poranne zerknięcie na wagę i jej trendy również nie poprawiło mi humoru, ale o tym później. Do tego wszystkiego, pędzący z górki rowerzysta dość efektownie przejechał przez kałużę przyozdabiając jedną… Czytaj dalej Dlaczego rowerzyści tyją

Porażka małych kroków

Ostatni poniedziałek był złym dniem. Mój poranny prysznic był zauważalnie chłodniejszy od standardowego, ale w sumie to zignorowałem. Różne rzeczy mogły się stać. Akurat przypadkiem całe osiedle brało prysznic? A może ktoś dezynfekował mieszkanie po AirBnB i potrzebował całej ciepłej wody z wszechświata, myjki ciśnieniowej z Orlenu i miotacza ognia? Nie przejmując się pierdołami, zrobiłem… Czytaj dalej Porażka małych kroków