Poranna kawa z Prezesem

Krótko i na temat – w którymś momencie zeszłego roku, stwierdziłem że trochę za bardzo się rozwadniam. Praca, książka, edukacja, blog, drugi blog, życie osobiste, rozwój firmy… Trochę tego było. Skutek był oczywisty. Milimetr postępu w tysiącu kierunków. Trzeba było odpuścić. Ponad pół roku później, większość tematów opanowałem – więc powracam. Jednak nie pisząc 🙂… Czytaj dalej Poranna kawa z Prezesem

Zawsze się zgadzaj

To był zły dzień. Do potencjalnego klienta dotarłem spóźniony, mocno nie doceniwszy wrocławskich korków. Dwoje osób z zarządu czekało na mnie w przepięknie przeszklonej sali z imponującym widokiem na… parking. Zapewne miało to im dawać lepszą perspektywę i szerokie spojrzenie na świat, w praktyce zaś pozwalało bacznie obserwować kto danego dnia spóźnił się do pracy.… Czytaj dalej Zawsze się zgadzaj

Patologiczna firmowa rodzina

Pracowałem i współpracowałem z różnymi firmami. Małe, średnie, ogromne. Polskie, europejskie, amerykańskie, azjatyckie. Z żenadą w ilości minimalnej, średniej, przeogromnej. Każda była inna, ale miały wiele, oj wiele wspólnego. Były takie, które były miejscami czystego wyzysku. Niedowartościowany pan i władca, gdzieś pośród tłumu maluczkich. Żeby było zabawniej, zwykle miały w sobie jakiś (mniejszy lub większy)… Czytaj dalej Patologiczna firmowa rodzina

Dlaczego Gdynia jest lepsza od Wrocławia

Ciąg dalszy kwestii z poprzedniego posta, bo bez niego świat byłby jak dzień bez nocy, czy jakoś tak. Przeprowadziłem się do Trójmiasta jedenaście tygodni temu i absolutnie tego nie żałuję. Jedna z moich najlepszych życiowych decyzji. Tym niemniej, czasami trochę tęsknię za Wrocławiem. Oto mój kompletnie subiektywny ranking przyczyn, które mi te sentymenty skutecznie zagłuszają.… Czytaj dalej Dlaczego Gdynia jest lepsza od Wrocławia

Dlaczego Wrocław jest lepszy od Gdyni

Uprzedzając na samym starcie – za tydzień opublikuję tekst o odwrotnym tytule. Bo wszędzie jest fajnie, na swój sposób. Nie licząc łódzkich Bałut. Przeprowadziłem się do Trójmiasta dziesięć tygodni temu i absolutnie tego nie żałuję. Jedna z moich najlepszych życiowych decyzji. Tym niemniej, jest parę rzeczy, miejsc, cech, których brak odczuwam. Oto mój kompletnie subiektywny… Czytaj dalej Dlaczego Wrocław jest lepszy od Gdyni

Weekendowe rozkminy: Hong Kong utracony

Przez dłuższy czas nie wiedziałem, po co tam pojechałem. Niby były jakieś służbowe spotkania, budowanie sieci znajomości, takie tam bzdety – ale to było wtórne. Po prostu, gdzieś w środku czułem, że muszę pojechać do Hong Kongu. Tak też zrobiłem. Miejsce jest czarująco zróżnicowane i, jeżeli tylko będziesz mieć taką możliwość, jedź tam. Jest wyspa… Czytaj dalej Weekendowe rozkminy: Hong Kong utracony

Wypijmy za nie-błędy

Jak – mając dobre intencje – pogorszyć pracę lekarzy. I jak to odkręcić.

Samochód Warrena B.

Jeden z początkowych dni czerwca nie był dobry. SMS z firmy z której najmowałem samochody uświadomił mnie, że czas podjąć ważną decyzję. Dalej bawić się bieżącym autem czy może zmienić zabawkę na coś lepszego? Kocham auta, tak serio. Na ten moment miałem kilkanaście, niezwykle różnorodnych. Było Twingo, było zaskakująco zmodyfikowane BMW serii 7. Polonez, Punto,… Czytaj dalej Samochód Warrena B.

Dlaczego rowerzyści tyją

Wczorajszy poranek nie zwiastował dobrego dnia. Poranek był zdecydowanie zimniejszy niż się wydawał (taka cecha Trójmiasta), więc mój krótki rękawek wydawał się być lekko ekstrawagancki. Poranne zerknięcie na wagę i jej trendy również nie poprawiło mi humoru, ale o tym później. Do tego wszystkiego, pędzący z górki rowerzysta dość efektownie przejechał przez kałużę przyozdabiając jedną… Czytaj dalej Dlaczego rowerzyści tyją

Produktywność w odcieniach szarości

To był zły dzień, chociaż dość zaskakujący. Bawiąc się po pracy, nagle odkryłem prostą sztuczkę, która pozwala bardziej skupić się na tym co ważne. A ludziom, z którymi raczej nie przybiłbym piątki, pozwala skuteczniej tracić czas. Każdemu podług zasług. Mam taki mały projekt na boku, dla odstresowania po ciężkim dniu i stworzenia czegoś fizycznie namacalnego.… Czytaj dalej Produktywność w odcieniach szarości